#016. Brexit – tydzień po

Dzisiaj mija pierwszy tydzień po ogłoszeniu wyników referendum. Brexitowe szaleństwo trwa. Protesty rosną, Londyn, Szkocja, Północna Irlandia, a nawet eurosceptyczna Walia chcą niepodległości (a Anglicy się im dziwią, bo „razem jesteśmy silniejsi”). Petycja w sprawie drugiego referendum, która została zapoczątkowana, jak się okazało, przez zwolennika wyjścia z Unii, zebrała już 4 miliony podpisów, ale zostanie najprawdopodobniej odrzucona przez rząd.

W międzyczasie Nigel Farage przyznał się do kłamstwa w sprawie 350 milionów tygodniowo, które miało iść na NHS (odpowiednik NFZ). Kwota ta nie uwzględniła rabatu, który Wielka Brytania otrzymała oraz finansowania przez UE rolnictwa, sztuki, nauki itd. Pan Farage zostanie odsunięty od wszelkich negocjacji z UE w sprawie Brexitu.

Zgłoszone przypadki rasizmu wzrosły o 57% po ogłoszeniu wyników referendum. Głównie dotyczy to polskich, muzułmańskich i azjatyckich społeczności (gdzie Brexit może mieć wpływ tylko na jedną z nich).

Europejskie dzieci panikują, bo boją się, że będą musiały wyjechać; angielskie, że już nigdy nie zobaczą swoich europejskich przyjaciół. Nauczyciele żądają od rządu zapewnienia, że Europejczycy uczący się w angielskich placówkach nie będą musieli odejść. David Cameron potwierdził, że nie ma zamiaru nikogo odsyłać, jednakże będzie on premierem tylko do października, a co się potem wydarzy tego nie wie nikt.

Mój pracodawca zapewnił dzisiaj, że Europejczycy nie muszą się niczego obawiać w pracy, nikt pracy nie straci (póki co) z tytułu Brexitu.

Flaga Wielkiej Brytanii może ulec zmianie jeśli pozostałe państwa się odłączą.

Cyrk na kółkach.

Mefisto

Reklamy

20 uwag do wpisu “#016. Brexit – tydzień po

  1. Oj dzieje się, dzieje w moim ulubionym zakątku świata 😉 Ja też o Brexicie napiszę, ale w osobnej notce… Tymczasem, miło tu u Ciebie być. Jeśli pozwolisz, będę wpadać częściej 🙂

    Zapraszam do siebie, bo Niespodzianka już czeka 😉

    Polubienie

  2. Szczerze? Rzygam już tym Brexitem. Gdy ludzie słyszą tylko mój akcent na ulicy, to zaraz podchodzą i pytają, co sądzę o Brexicie. Gdy pojechałam do Polski – to samo. Jak z każdym curkiem na kółkach mam jedną zasadę – nie dać się zwariować. A co do rasistowskich incydentów, to ja już mam kolegów, co stoją za mną murem. Kilku się nawet zaoferowało, by wziąć ze mna lipny ślub w razie czego, bym dostała obywatelstwo

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s