#144. SWTOR: Nathema Conspiracy

Screenshot at 2018-07-08 22-49-59

Chwilę mi to zajęło, ale w końcu przysiadłem do, jak się okazało, ostatniego rozdziału tej krótkiej opowieści. W ramach przypomnienia wspomnę, że we wszechświecie panuje spisek przeciwko nam, Theron okazał się zdrajcą, a ja obiecałem mu lot przez asteroidy będąc przyczepionym za kostkę do statku. Czy jednak słusznie?

Screenshot at 2018-07-08 22-31-51

Hylo Visz (kobieta przewodnicząca przemytnikom, która dołączyła do nas jeszcze w trakcie walk z Arkannem) poinformowała nas, że jej ludzie odkryli dziwny sygnał z opuszczonej, imperialnej stacji nasłuchowej. Tam odkrywamy, że przedziwny mężczyzna, mający (jak zawsze) wielki żal do nas, podsłuchiwał nas cały czas, planując naszą zagładę. Na jednym z nagrań spotykamy (nagiego) Therona, który oferuje swoją pomoc w zamian za możliwość przyłączenia się do wielkiego spisku.

(widać ktoś już go gorzej sponiewierał niż ja miałem to w planach)

A na czym ten spisek polega? Na przebudzeniu Zildroga. W tym momencie gry niewiele o nim wiemy, ale, znając mordercze możliwości poprzednich maszyn-bogów, jesteśmy nastawieni na najgorsze.

Ciągiani przez los trafiamy na planetę Nathema, gdzie rozpoczynamy wyścig z czasem, aby powstrzymać naszego przeciwnika. Spotykamy Therona, który wyjaśnia nam, że odkrył podsłuch dawno temu i – chcąc nas chronić – zgodził się na współpracę, aby poznać plany naszego tajemniczego nemesis i pokierować nas bezpośrednio do niego.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Udaje się nam powstrzymać kolejne zagrożenie, chociaż dzieje się to za cenę dwóch najpotężniejszych broni, jaką dysponowali Alianci. Może to i lepiej? Czas pokaże…

Nasza postać postanawia rozwiązać sojusz i wrócić do wspierania działań Imperium (tym razem jednak wybrałem ich). Doczytałem, że dalsza historia będzie dotyczyć działań między Imperium, a Republiką, a kontynuacja ma mieć miejsce jesienią tego roku. Cóż, z niecierpliwością czekam! W szczególności, że będzie to też rozwijać sprawy sercowe naszej postaci (jeśli wybraliśmy do romansów którąś z dostępnych postaci).

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Mefisto

Reklamy

#110. SWTOR: A traitor among the Chiss

Po długiej przerwie powróciłem do świata Star Wars i ruszyłem w pogoń za Theronem, który od jakiegoś czasu działa mi na nerwy. Wszakże wiadomo, że jeśli Sith jest wyrozumiały, to tylko do pewnego momentu. A ja jestem już niedaleko wytargania go za uszy i przywiązania do statku, aby poobijał się trochę o asteroidy.

Naszą pogoń wspierają Chiss’owie – intrygująca rasa istot o niebieskich skórach i czerwonych oczach. Theron znajduje się na planecie Copero, wspomagany przez swego rodzaju Chiss’owych buntowników. Oczywiście Chiss’om się to nie podoba, ale to zbyt zawiła polityczna sprawa, dlatego też zwracają się z tym do nas. Otrzymujemy możliwość wizyty planety, która jest niedostępna na obcych przybyszy. Musimy jednak radzić sobie sami, aby nie wybuchł z tego konflikt polityczny.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Nie zwlekając, ruszamy w pościg, który ciągnie nas po całej rozciągłości mapy, zmusza do walki z przeróżnymi przeciwnikami, aby koniec końców wyszło na to, że nasza przygoda dopiero się zaczyna… Trzy razy przeszedłem lokację, bo wybierałem tryb „story”, a nie „solo”. Kto by pomyślał, że ciągnąc główny wątek, można się w tym rzekomo prozaicznym wyborze pomylić. Byłem zły i zdesperowany – za trzecim razem to już nerwowo upewniałem się, że wszystko jest dobrze. Dotrwałem jednak do końca i cieszę się, bo jakościowo twórcy nadrobili niedosyt z poprzedniego rozdziału.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Nie wiem, kiedy pojawi się następny epizod moich gwiezdnych przygód. Podobnież ma się to stać przy kwietniowej aktualizacji. Wyczekuję cierpliwię, bo chciałbym mieć już za sobą przywiązywanie Therona za kostkę do statku!

Screenshot at 2017-12-01 21-41-45

Cóż za mina…

Screenshot at 2017-12-01 21-48-47

„Grrrr! Jestem wielki, zły, pradawny kocur, który za miskę owoców ma wszystko w nosie!”

Mefisto

#088. SWTOR: Crisis on Umbara

Po raz kolejny wkraczam do świata SWTOR, aby – jak się okazało – wplątać się w kolejny konflikt. Pomimo istniejącego już zatagru z Imperium, ruszyłem na planetę Umbara na spotkanie ze zdrajcą, który dodatkowo rzucał mi kłody pod nogi. Zastanawiałem się, kim może być ta osoba – wszakże wiedziałem tylko, że to ktoś z bliskiego kręgu moich zaufanych ludzi. Kroczyłem więc zdecydowanie, ale i niepewnie. W końcu pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć, czyż nie?

Zdrajcą okazał się, niestety, Theron. Wraz z Laną Beniko ruszyliśmy jego śladem. Moim skromnym planem było dorwać go, wytargać za uszy i zaciągnąć do domu, ale niestety zdążył uciec, zostawiając mi i mojej blondwłosej towarzyszce robota do rozbrojenia.

Po pernamentnej dezaktywacji robota i powrocie na planetę Odessen, po raz drugi zostałem wspaniałomyślnym Sithem, wysyłając wiadomość do Therona, że wciąż może wrócić do domu.

 

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Pomimo iż jakościowo ten rozdział był wyśmienity, to jego długość pozostawia wiele do życzenia – spodziewałem się przynajmniej kilku godzin atrakcji, a nie spędziłem nad nim nawet godziny. Pozostaje mi tylko wierzyć, że następna część (która ma wyjść – podobno – 28 listopada) będzie dużo bardziej sycąca pod tym względem.

Mefisto

#071. SWTOR – The War for Iokath

Po sporej przerwie w końcu zabrałem się za grę Star Wars: The Old Repulic. Z radością zabrałem się za kolejny dodatek, a raczej za jego pierwsze rozdziały, bowiem twórcy powoli wdrażają nas w kolejną przygodę. Mam nadzieję, że spodoba Wam się recenzja w formie opisu/opowieści.

Uwaga: opis zawiera spoilery.

Czytaj dalej

#055. SWTOR: Shroud of Memory i Knights of the Eternal Throne

Miałem okazję zagrać w powyższe rozszerzenia do gry Star Wars: The Old Republic. Jeżeli ktoś nie czytał o SWTOR, zapraszam do poprzednie wpisu, gdzie, mam nadzieję, troszeczkę wyjaśniłem czym jest ta gra.

Czytaj dalej