#404. Złote mądrości Połówki cz.8

Dawno nie było tutaj wpisów z tej serii, więc może mały powrót? 😉

Całość zastanawiała się nad bezproblemową aktualizacją dokumentów dla osób trans.
– A jak sobie wydrapiesz literkę żyletką?
– To masz nieważny paszport…

– Potrzebuję czułości!
– To rób to w swojej strefie komfortu!

– Czy to nasza wina, że on (Smoczyński) ma pojebanych rodziców!?

– Dlaczego Całość? Dlaczego nie Więcej Niż Całość?
– Czyli mówisz, że jest cię więcej niż jeden? 😂
No nie wyrabiam się z aktualizowaniem pseudonimów Całości na blogu! Tym bardziej jak jeszcze chwilę po tym doszły do tego Pierwiastek Z Całości i Do Potęgi Całości! 😂

Całość wybierała się odebrać Smoczyńskiego z przedszkola i bardzo się przed tym broniła.
– Ale to na pewno nasza decyzja? Na pewno muszę? A czy one (opiekunki w przedszkolu) znają nasz adres? *z zawodem w głosie* A, tak, znają, podaliśmy im…

– No to zapisz mnie na… lobotomię!
– No to by ci pomogło na te głupie pomysły…

Całość marudziła na temat swojego wyglądu:
– …to przestań tyle jeść słodyczy!
– Ale ja nie jem tyle słodyczy!
– No a żelki, a drożdżówka…?
– Ustalmy jedną ważną rzecz: żelki się nie liczą, absolutnie nie! A drożdżówka ma minimalne znaczenie, bo była tylko jedna!

– To wysysa jedynie mózg i kasę z portfela.
– …z twojego portfela…

Tło rozmowy: naparzaliśmy się czymś (chyba poduszkami):
– Chcesz mieć przemoc domową? Chcesz? 😂
– A chcesz mieć przewód domowy? Chcesz?
– Co takiego?
– Nie wiem… 😂

– On tu napisał, że miał wypadek.
– Ale przeżył tak?
– No jakby nie przeżył to by nie napisał o tym.

Wybaczcie, że tak krótko, ale Całość wciąż dochodzi do siebie po grypie. 😉

Mefisto

#299. Złote mądrości Połówki cz.7

Całość stuknęła przypadkiem puszkę.
– Co ci ta po-puszka *zaciąłem się😂* zrobiła?
– Podpuszka? Czemu ją tak dyskryminujesz?
😂😂😂

– Ciekawie jakby to było tak zjechać gołą dupą po lodzie…
– Ty się naprawdę źle czujesz…

– Jaką ty masz grupę krwi?
– Nie wiem.
– To Smoczyński może mieć grupę krwi „nie wiem” albo „zero”.

Rozmowa dotycząca ilości dni lutego, która zaczęła wymykać się spod kontroli:
– Ale co z ludźmi urodzonymi 31 lutego?
– Identyfikujesz się jako osoba urodzona 31 lutego?
😂😂😂

Całość ma dysleksję i czasem walnie tak piękną literówkę, że aż się płakać chce. 😀 Ostatnio wygrało zamiast „as well” to „ass well” w emailu do klienta. 😂

Czytałem Smoczyńskiemu bajkę na dobranoc po angielsku, a Całość rzecze do mnie nagle:
– Masz profesjonalny głos jak lektor w pornosach. 😂😂😂

– To tak jak pijacy ratują dom… To znaczy strażacy…
:D:D:D

– Wyobraź sobie, jakby Boryska (premiera Anglii) porwali. I co by mu zrobili? No najpierw by go porządnie ostrzygli…
😂😂😂

– Życie informatyków jest pełne przygód!
– A życie przygód jest pełne informatyków!

– …statkiem na niebie, paragrafem jebnę w ciebie…
– ???
– To hit jakiegoś zespołu. Chyba Budka Stalkera…

– Pisałeś o tym. Dwa minusy dają punkt.
– Ty mnie nawet nie czytasz ze zrozumieniem!
(to jest odniesienie do poprzedniej notki o dodatkowym punkcie od nauczyciela :D)

Całość poszła do sklepu. Napisałem wiadomość, aby zgarnęła też melona. Co kupiła Całość? Mielone. 😀 A najgorsze jest to, że pomyślałem sobie o tym, że śmiesznie by było, jakby moja droga Całość się pomyliła. 😂

– Jem frytki.
– Jakie frytki?
– No frytki…
– Nie mamy frytek!
– No to co to jest?
(do dziś nie wiemy, co to było 😂)

„Kąpiel instant: wystarczy dodać wodę.”

– Czyli my właśnie ustaliliśmy, że będę wobec was stosował przemoc domową przy użyciu katany?
– *z oburzeniem* Nie domową tylko uliczną!

– Kiepsko wyglądasz. Może się położysz?
– Gdzie źle wyglądam?
– Na twarzy.
* Całość odwraca lampkę, aby zaświecić sobie nią prosto w oczy *
– No źle z tobą, idź się połóż… 😂

Mam nadzieję, że się podobało! Całość się dla Was bardzo stara! 😂

Mefisto

#283. Złote mądrości Połówki cz.6

Całość postanowiła umilić Wam kwarantannę. 😉

– O czym mówiliśmy?
– O raku.
– Co? I może jeszcze o skorpionach?
– O nowotworze mówiliśmy!
– Aaa…

Rozmowa o tym jak z 30 funtów zrobiło się nagle 250. 😉
– Jak ty możesz matmy nie ogarniać! Eustachy z Grecji się burzy!
– Eustachy?
– No z Grecji. Albo z Rzymu…
– A nie Euklides?!
– A no tak…

– Miałem zły wynik, ale obliczenia poprawne, więc dostałem dodatkowy punkt od nauczyciela.
– Yhym.
– Powtórz, co mówiłem.
– Zły punkt oddał ci nauczyciela.

Byliśmy ze Smoczyńskim w szpitalu dziecięcym na USG pęcherza z powodu nawracających infekcji. Dotarliśmy do recepcji, gdzie Całość podjęła się rozmowy z recepcjonistką.
– Jaka jest data urodzenia dziecka?
– 2017…
Pani z recepcji spojrzała się na mnie, na Całość i znowu na mnie z takim specyficznym uśmiechem. 😂

– Wiesz, że Duda powiedział, że mógłby poprzeć ustawę o związkach parterskich dla par jednopłciowych?
– On widział wystarczająco, aby stwierdzić, że związki jednopłciowe są lepsze niż związek starego człowieka z kotem.

– No i podchodzę do tego chłopaka, bo nie było na siłce żadnej maszyny do obciągania…
😂😂😂

Całość udaje lekarza (oczywiście prześmiewczo :P):
– Ja ci zaraz przepiszę taką receptę, że ci się odechce chorować!

„Z pamiętnika borowika” 😀

– Może pojedziemy w podróż poślubną?
– Co?
– Ktoś bierze ślub gdzieś na świecie, a my możemy z tego powodu pojechać w podróż. 😀

– Wiesz, co jest najważniejsze w człowieku?
– *Całość zajęta otwieraniem filmiku* Kondensator.

Mam nadzieję, że Wam się podobało. Całość się dla Was bardzo stara. 😂

Mefisto

#259. Złote mądrości Połówki cz.5

Tym razem trochę luźniejsza forma. 😉

Połówka prawi mi o polityce. I nagle pada… prawica lewoskrętna i lewica prawoskrętna. Tego chyba nawet nie muszę wyjaśniać. 😀

– Stój!
– Co?
– Mefcio w zoo. 😀

„Lepszy wróbel w garści niż owca na drzewie.” – Połówka, 2019.

– Dlaczego nosisz moją koszulkę.
– Ta jest moja. To XSka.
– Dlaczego zmniejszyłeś mi moją koszulkę?

– Może pójdziemy do zoo w święta?
– No, ale nie da się.
– Dlaczego?
– Bo zoo jest wtedy zamknięte.
– I co ze zwierzętami? Idą do domu?

– I co zrobisz? Spalisz swoją matkę na stosie? Ona by prędzej stos spaliła niż stos zdążyłby spalić ją!

– Nie, nie, nie. Ja nie jestem Połówka. Ja jestem CAŁOŚĆ!
😂😂😂

– Ale nie! Nie każ mi tego robić! Ja nie mogę! Ja mam dziecko!
– No i właśnie jedziesz odebrać to dziecko ze żłobka…

– Na obiad zjemy dziś xyz.
– Ok. To co na obiad?
I tak jeszcze siedem razy pod rząd. 😂

Połówka, kiedy robi herbatę, rzuca zużytymi torebkami do śmietnika. Ma tak dobrego cela, że zacząłem się przyzwyczając do brązowej ściany wokół śmietnika. 😂

„Idę tam jak dorodny kwiatek.” 😂

Połówka mi się zwierzyła, że podbiła na siłowni do typka, który nie za bardzo ćwiczył hantlami, czy może je wziąć, bo Połówce nie chciało się iść po nie na koniec sali. Typek oddał hantle i ze smutną miną podreptał na koniec sali po nowe hantle. Chyba się załamał! 😂

Wiecie, co to jest Krowia Gwiazda? Gwiazda Śmierci w języku Połówek… Dlaczego w ten sposób? Bo Gwiazda Śmierci jest duża, A KROWA TEŻ JEST DUŻA! 😂

– Wiesz, że papież miał spinę z jakąś kobietą?
– Tak, wiem. Wygrał w trzeciej rundzie. Ale babka broniła się dzielnie, nie dała sobie odebrać chorągwi. A może to była relikwia…?

Przytulamy się z Połówką, a w tym samym momencie zaczął alarm wyć w okolicy. Połówka patrzy na mnie, zaczyna mną potrząsać. Alarm milknie… No i cały nastrój poszedł w cholerę! 😂

Mam nadzieję, że się podobało! Połówka się dla Was stara. 😂

Mefisto

#220. Złote mądrości Połówki cz.4

Połówka jest na tyle wybitną osobą, że nawet przy 40-stopniowej gorączce potrafi rzucić tak genialnym tekstem, przez który zamiast martwić się o jej zdrowie, to siedzę w kącie i próbuję nie udusić się ze śmiechu. 🙂

Wchodzimy do pokoju, gdzie spał Smoczyński i Połówce zebrało się na wymioty. Po wszystkim powiedziała do mnie: „żebyś sobie nie myślał, że to na widok Smoczyńskiego chciało mi się wymiotować”. 😀

Innym razem Połówka leży w łóżku i mówi do mnie: „opowiedz mi coś o grach”. Ja oczywiście zdziwiony mówię, że później opowiem, a ona: „mów teraz, bo teraz nie mam sił ci ucieć”. 😀

Raz sytuacja była poważna, zadzwoniłem pod numer alarmowy i wysłano sanitariusza. Temperatura 41 stopni, więc ratownik działa i zbija gorączkę. W trakcie próbuje nawiązać jakiś kontakt i pytać o podstawowe informacje, i w pewnym momencie pyta się „jak ma na imię twój chłopak”, a Połówka na to „który”. Koleś patrzy się na mnie zakłopotany, a ja macham do niego, że to normalne. Facet był tak zdezorientowany, że niewiele brakowało, aby jeszcze jego trzeba było schładzać. 😀

Przed narodzinami Smoczyńskiego byliśmy w szpitalu i Połówce nagle się pogroszyło, zaczęła majaczyć, po czym wstała i skierowała się do wyjścia. Ja próbowałem zatrzymać uciekiniera i dołączył się do mnie pielęgniarz. Połówka spojrzała do niego i rzekła: „poproszę rachunek i ja stąd wychodzę”. Facet odparł jej tylko: „ale my tu nie wystawiamy rachunków”. Moja gadzina odparła tylko, że to bardzo dobrze i próbowała dalej wyjść, ale udało się doprowadzić ją do łóżka.

Połówka ma też dziwne sposoby na radzenie sobie ze zwykłymi problemami. Na przykład przekładanie drzwi w lodówce. Po co robić to w ciągu dnia jak można zrobić późno w nocy. Po co rozpakować lodówkę jak można się szarpać z naładowaną po brzegi. Po co używać jakiejś podpórki lub pomocy jak jest puszka tuńczyka… Po co mi w ogóle o tym mówić tylko muszę przyjść zwabiony przekleństwami, aby się dowiedzieć, że „drzwiczki mi nie pasują po tej stronie”. Ja słyszałem o ludziach, co to w nocy sprzątają, gotują, ale, kurna, drzwi od lodówki przekładać?! 😛

Nowe spodnie okazały się zgubne dla nas, ponieważ ilekroć Połówka je założy to zaraz zamek odmawia posłuszeństwa i no cóż, widać dokładnie bieliznę na tle ciemnych spodni. Ostatnio znów się to wydarzyło i w ramach pocieszenia mówię, że dobrze, że nie miała na sobie tych czerwonych majtek, bo te bardziej widać, a w odpowiedzi słyszę tylko histeryczny śmiech i Połówka wchodzi do pokoju prezentując mi swoją jaskrawoczerwoną bieliznę. 😀

Ostatnio rozmawiając z Połówką zauważyłem, że mój ojciec ostatnio trochę przytył. Połówka rezolutnie stwierdziła, że on spuchł od słuchania pieprzenia mojej matki. 😀

Mam nadzieję, że się podobało. 🙂 Połówka się dla Was stara! 😂

Mefisto